We wtorek w Starostwie Powiatowym w Cieszynie doszło do spotkania, podczas którego przedstawiciele Wodociagów ZIemii Cieszyńskiej, Sanepidu i samorządowcy podsumowali ubiegłotygodniową awarię sieci wodociągowej.
Głównym zarzutem jaki padł podczas spotkania był fakt słabego informowania mieszkańców regionu o problemie. Wina spadła na samorządy, które ograniczyły się do komunikatów na stronach internetowych, co według szefowej cieszyńskiego sanepidu, Teresy Wałgi było niewystarczające:
- Otrzymaliśmy sygnały od społeczeństwa mówiące o tym, że informacja drogą internetową nie dotarła do wszystkich. Taka sytuacja dotyczyła głównie osób starszych – mówiła Wałga.
Specjalny komunikat wydały Wodociągi Ziemii Cieszyńskiej:
- Ze względu na brak bezpośrednich dowodów świadczących o możliwości zanieczyszczenia wody surowej zasilającej Stację Uzdatniania Wody Wisła Czarne, po dokładnej analizie wyników badań laboratoryjnych wody surowej i uzdatnionej podanej do sieci wodociągowej, przeprowadzonych przez trzy niezależne laboratoria badania wody, stwierdzono, że przyczyną zaistniałej sytuacji był punktowy zrzut ścieków pochodzenia bytowego lub gospodarczego do koryta potoku Malinka powyżej ujęcia wody eksploatowanego przez WZC Sp. z o.o. w Ustroniu – czytamy w komunikacie.
- Zdajemy sobie sprawę, że zaistniała sytuacja spowodowała duże zaniepokojenie odbiorców korzystających z naszej wody oraz znaczną uciążliwość wynikającą z tego tytułu, za co bardzo przepraszamy – podkreślają wodociagi.
Podczas spotkania w Starostwie Teresa Wałga uspokajała mieszkańców:
- Analizowalismy wszystkie wyniki które przedstawiały nam Wodociagi Ziemi Cieszyńskiej staraliśmy się dojść do przyczyn ale w tym przypadku nie jest proste. Najważniejsze jest to by mieszkańcy mieli wodem bezpieczna na szczęście do zagrożenia bakteriologicznego nie doszło.
Samorządowcy wraz z odpowiednimi służbami zapowiedzieli chęć wprowadznia lepszego systemu informacji, jednak szczegółów zabrakło.
PaS