Włamania do budynków mieszkalnych, do lokali gastronomicznych, rozboje, w końcu kradzież kół samochodowych czy akumulatora. To kryminalny obraz stycznia w Ustroniu. Czy to plaga włamań i rozbojów?
Na osiedlu Manhatan, właściwie pod blokami mieszkalnymi w nocy z soboty na niedzielę, ktoś odkręca cztery koła z zaparkowanego tam Fiata Seicento. Nikt nic nie widział, a sprawców pewnie trudno będzie znaleźć. –Myślałem, że takie rzeczy mogą dziać się w dużych miastach, a w Ustroniu jestem bezpieczny – napisał do nas poszkodowany w tej kradzieży. Niemal w tym samym czasie z Fiata 126 p ktoś kradnie akumulator. Oprócz tego w styczniu na terenie Ustronia doszło do włamań do budynków mieszkalnych, włamania do lokalu gastronomicznego i do rozbicia szyb w punkcie pocztowym w centrum miasta. Czy to już plaga?
Niektórzy łączą te wydarzenia z początkiem ferii i jakąś zorganizowaną grupą, która mogła odwiedzić Ustroń. – O tym raczej nie może być mowy. Te zdarzenia nie wykraczają poza statystyki z lat poprzednich. Zresztą sprawców włamań do lokalu gastronomicznego udało się już zatrzymać, podobnie jak mężczyznę, który rozbił szybę w punkcie pocztowym. W tym drugim przypadku to był akt czysto wandalski – tłumaczy zastępca Komendanta Komisariatu Policji w Ustroniu. kom. Michał Botorek.
Trwają poszukiwania pozostałych sprawców. Jak tłumaczą funkcjonariusze, często są oni łapani przy ustalaniu innych spraw.